Kobieta jako sens życia, to wielkie nieszczęście – samiecweb.pl

Nikt normalny nie poczuje się pewnie, siedząc na dachu wieżowca, majtając nogami w przepastnej otchłani. Może się zakręcić w głowie, może zawiać silniejszy wiatr, można zrobić jakiś nerwowy ruch i w efekcie odbyć ostatni lot życia, by stać się zmasakrowaną ofiarą grawitacji.

To oczywista oczywistość.

Ale miliardy mężczyzn mają wdrukowane w głowę poprzez bezustanne powtarzanie (filmy, seriale, książki, „dobre rady” otoczenia), że kobieta jest sensem życia. A przecież kobieta może odejść, zdradzić, umrzeć – i co wtedy dzieje się z tym człowiekiem?

Cierpi straszliwe męczarnie.

Niektórzy nie wytrzymują i mordują byłą żonę z zazdrości (i jej kochanka), albo popełniają samobójstwo. Jest cała masa alkoholików i narkomanów, a także bezdomnych śpiących pod mostem, ponieważ zmienną i humorzastą „miłość” kobiety postawili na piedestale swego życia.

Dlaczego nikt o tym nie mówi? Nie ostrzega przed konsekwencjami „miłości”, która często zmienia się we wzajemną nienawiść?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *